Logo
Szukaj
Witaj Nieznajomy

» Język
Pl
» Menu główne
Start
Filmy
Dramy
Ludzie Kina
Premiery kinowe
Premiery DVD
Recenzje
News
Forum
Użytkownicy
Linki
Statystyki
Kontakt

» Badź na bieżąco
Feed Wiadomości
Feed Ostatnio dodane

» Statystyki
Filmów: 561
Dram: 68
Ludzie Kina: 2738
Użytkowników: 1773
© 2008 - 2012 Wojciech Okuszko
Code: Neider
Design: PsiForm.net
Breath (2007) - 숨
Eb760ca6fb85f279
Ocena: 8.03/10 (32)

 
Widziało go już 33 osób +
Tytuł Przetłuamczony: Oddech
Tytuł IMDB: Soom
Światowa Premiera: 07-04-26
Premiera DVD: 08-11-27
Gatunek: Dramat
Czas Trwania: 84 min.
Dodany przez: charlie24

Reżyseria
Kim Ki-duk

Scenariusz
Kim Ki-duk

Obsada
Park Ji-ah
Kim Ki-duk
Chang Chen
Kang In-hyeong
Jo Seok-hyeon
Ha Jeong-woo
Kim Eun-seo


Opis:
Skazany na wyrok śmierci Jang-jin próbuje przyspieszyć swoją śmierć poprzez dźgnięcie się w kark szczoteczką do zębów. Próba mu się nie udaje a jedynym skutkiem ataku na własne życie jest uszkodzenie strun głosowych – Jang-jin staje się niemową. Jego próba samobójcza zdobywa rozgłos w mediach, przykuwając uwagę Yeon. Na pierwszy rzut oka jej życie jest zbliżone do ideału – dobry mąż, stabilne życie. Lecz naprawdę kobieta cierpi z powodu niewierności męża. Historia Jang-jin’a wzruszyła Yeon, która postanawia oderwać się od codzienności i poznać skazańca. Paradoksalnie, mimo zimnego i bezdusznego miejsca ich spotkań, dla Yeon i Jang-jin’a rozpoczyna się proces uzdrawiania dusz. ..

Źródło: DDDhouse.com

Recenzje:

Jeszcze nikt nie dodał recenzji tego filmu. Bądź pierwszy

Galeria:
A14c4f8c61b9e87b0262ea68604d573fF3c3dc12f987db809085cb0bc3aa342226acee32750b5590A59e0cb7f9a115c03aa49586083cf65a

Plakaty:
99306c83d51f6e8377e4e25a32cc0e1eC7b4c2be07aa9e77Eb760ca6fb85f279

Tapety:


Trailery:




Komentarze: 1 - 8
tomek87 - 19 czerwca 2011 20:49:20 UTC napisał

Nie taki najgorszy, choć jednak daleko mu do czołówki Kim Ki-duka

krzysztov - 3 listopada 2008 01:02:22 UTC napisał

mam-i-ja napisałas komentarz do filmu, który nie istnieje. Ja bardzo lubię surrealizm w kinie, absurd i intesywnośc uczuć, za która m.in również cenie kino azjatyckie. Tego rodzaju rzeczy mogliśmy ogladać w "Oldboyu" czy w najlpeszych filmach Kim Ki-duka, ale nie w "Breath'. "Breath" jest tylko pretensjonalnym bełkotem artysty, który wpadł w pułapkę własnego stylu i który rozpaczliwie próbuje się z niej wydostac (poki co, czyni to na oslep).

Owszem ludzie w obliczu śmierci najprościej mówiąc tracą głowę (choć nie zawsze - nie ma reguły na reakcje na tak bardzo osobiste a jednoczesnie potworne wydarzenie). Tylko, że bohaterowie filmu nie traca głowy, oni po prostu zachowują się sztucznie i bezsensownie. Jak, niestety, idioci. Przykładów konkretnych nie pamiętam, bo staram się zapominac o filmach nieudanych.
UWAGA SPOILER:
Ale pamiętam, ze zirytowała mnie koncówka, gdy bohaterka kocha się z więźniem, a w tym czasie jej mąż i ich córka (zdaje się) lepią bałwana. A w ostatnim ujeciu szczęsliwa rodzinka jedzie sobie samochodem radosnie podśpiewując. To nie jest absurd, droga ma-mi-ja, to prostu idiotyzm.
I naprawdę podziwiam Cię, że znalazałas w tym filmie jakąkolwiek "prawdę". Prawdę znajduję np w "Addres Unknown", zresztą filmie aż palącym od intensywnosci.

mam-i-ja - 2 listopada 2008 20:52:07 UTC napisał

fantastyczny film, surrealistyczny, zachowania bohaterow sa na granicy absurdu, daltego pewnie Krzysztov odebral to jako zachowania idiotow. Ja odczytalam film jako bardzo prawdziwy, w sposob dosc karkolomny probuje oddac intensywnosc uczuc - milosci, strachu przed smiercia, poczucia winy. Smierc ladnie sie oglada na ekranie, ale w momencie, w ktorym dotyka cie bezposrednio, jest w sasiedztwie, spotyka kogos bliskiego, wtedy naprawde wszyscy reagujemy jak "idioci", nia istniaja w takich sytuacjach "stosowne" zachowania. za to lubie kino azjatyckie - za ta intensywnosc uczuc, czasem na granicy kiczu, ale kurcze - takie sa prawdziwe uczucia, a wyglada na to, ze w kinie europejskim wstydzimy sie uczuc; milosc, zazdrosc, cierpienie, wszystko ma byc takie eleganckie, stonowane, godne, rozsadne.... i wychodzi kino mialkie, nudne.

Gee - 22 lipca 2008 10:02:18 UTC napisał

A dla mnie film prezentuje wyższy poziom niż Time. Ciekawie zagrany, interesujący pomysł Kima jako obserwatora całego przedstawienia. Choć rzeczywiście, pomysł został chyba jednak niewykorzystany.

krzysztov - 27 czerwca 2008 18:53:02 UTC napisał

słabiutki, słaszy nawet niz "Time" - męczący, irytujący, z bohaterami-kukiełkami zachowującymi sie jak idi0ci (szopki, które odstawiała bohaterka w celi wytapetowanej na różne pory roku były żenujace! tak jak końcówka!)
Mistrz Kim wpadł, niestety w artystyczny dołek, ale poki co, zamiast sie z niego wygrzebac, wciąż się w nim pogrąża
smutne i przykre...

myslo - 22 marca 2008 13:36:04 UTC napisał

obejrzałem wczoraj w nocy, kolejny film, który utwierdza mnie w przekonaniu, że koreańskie filmy zrobione po 2006 są gorsze i wtórne. Ale dlaczego Kim ?!

charlie24 - 9 marca 2008 18:02:34 UTC napisał

A ja go jeszcze nie widziałem - nie mogę się jakoś zebrać, ale Twoja opinia nie zachęca:(. Na dniach na pewno go obejrzę.

teck - 9 marca 2008 15:46:11 UTC napisał

Spodziewałem się czegoś lepszego zważywszy że to Kim Ki-duk to się zawiodłem. 5.


Aby dodać komentarz musisz być zalogowany