» Język
» Menu główne
Start
Filmy
Dramy
Ludzie Kina
Premiery kinowe
Premiery DVD
Recenzje
News
Forum
Użytkownicy
Linki
Statystyki
Kontakt
Filmy
Dramy
Ludzie Kina
Premiery kinowe
Premiery DVD
Recenzje
News
Forum
Użytkownicy
Linki
Statystyki
Kontakt
» Badź na bieżąco
» Statystyki
Filmów: 561
Dram: 68
Ludzie Kina: 2738
Użytkowników: 2038
Dram: 68
Ludzie Kina: 2738
Użytkowników: 2038
The Romantic President (2002) - 피아노 치는 대통령
Tytuł IMDB: Piano chineun daetongryeong
Światowa Premiera: 02-12-06
Gatunek: Komedia Rom.
Czas Trwania: 95 min.
Dodany przez: szu
Reżyseria
Jeon Man-bae
Scenariusz
Jeon Man-bae
Muzyka
Lee Byeong-woo
Obsada
Choi Ji-woo
Kim In-moon
Yoon Moon-sik
Lee Beom-soo
Ahn Seong-gi
Kim Seong-gyeom
Yoon Yeong-seom
Kim Gil-ho
Im Soo-jeong
Kwon Byeong-gil
Lee Joon-il
Światowa Premiera: 02-12-06
Gatunek: Komedia Rom.
Czas Trwania: 95 min.
Dodany przez: szu
Reżyseria
Jeon Man-bae
Scenariusz
Jeon Man-bae
Muzyka
Lee Byeong-woo
Obsada
Choi Ji-woo
Kim In-moon
Yoon Moon-sik
Lee Beom-soo
Ahn Seong-gi
Kim Seong-gyeom
Yoon Yeong-seom
Kim Gil-ho
Im Soo-jeong
Kwon Byeong-gil
Lee Joon-il
Opis:
Nauczycielka Eun-soo zaczyna nową pracę od małego kamuflażu - przebiera się za uczennicę i dzięki temu w ciągu paru minut wie, kto rządzi w klasie, kto jest kujonem i z kim będą największe problemy. Pierwszych kilka minut lekcji przynosi już ostry konflikt z Yeong-hee. Wychowawczyni od razu bierze sprawy w swoje ręce i dzwoni do... Niebieskiego Domu. Tak, jak się okazuje tatusiem dziewczyny jest sam prezydent. Ba! Ale jaki to jest prezydent! Gra na pianinie, jeździ taksówkami, żeby poznać codzienne problemy rodaków, osobiście wpada na inspekcje i pije soju prosto z buta. Gdyby tylko jakiekolwiek niebezpieczeństwo zagrażało światu, na pewno on byłby tym Wybrańcem, który ocaliłby ludzkość przed zagładą. Oczywiście jest przystojny, ma idealny uśmiech, jest uwielbiany przez rzesze fanek i... (jakże mogłoby być inaczej) samotny. I tak zaczyna się historia miłości dwóch osób z totalnie różnych światów...
Źródło: szu
Nauczycielka Eun-soo zaczyna nową pracę od małego kamuflażu - przebiera się za uczennicę i dzięki temu w ciągu paru minut wie, kto rządzi w klasie, kto jest kujonem i z kim będą największe problemy. Pierwszych kilka minut lekcji przynosi już ostry konflikt z Yeong-hee. Wychowawczyni od razu bierze sprawy w swoje ręce i dzwoni do... Niebieskiego Domu. Tak, jak się okazuje tatusiem dziewczyny jest sam prezydent. Ba! Ale jaki to jest prezydent! Gra na pianinie, jeździ taksówkami, żeby poznać codzienne problemy rodaków, osobiście wpada na inspekcje i pije soju prosto z buta. Gdyby tylko jakiekolwiek niebezpieczeństwo zagrażało światu, na pewno on byłby tym Wybrańcem, który ocaliłby ludzkość przed zagładą. Oczywiście jest przystojny, ma idealny uśmiech, jest uwielbiany przez rzesze fanek i... (jakże mogłoby być inaczej) samotny. I tak zaczyna się historia miłości dwóch osób z totalnie różnych światów...
Źródło: szu
Galeria:
Plakaty:
Tapety:
Trailery:
Komentarze: 1 - 3
Do JaneGreen :)
Hm, no właśni liczyłam na relaks, bo wcześniej obejrzałam "My Sassy Girl" (nadrabiam zaległości) i nie mogłam się jakoś pozbierać.
A jakoś nie bardzo odpoczęłam, obejrzałam do końca - z zasady, ale nie tego się spodziewałam, zupełnie.
Może jest to też spowodowane tym, że jako europejka jestem przyzwyczajona do całkiem innych standardów komedii, ale prawdę mówiąc jest wiele koreańskich komedii, które bardzo lubię.
Po prostu ten film nie przypadł mi do gustu. Jest jakby niedopracowany, nie ma klimatu, niektóre zachowania postaci są nieuzasadnione i nic nie wnosi, nawet jak na komedię romantyczną.
Ale w sumie na "odtrutkę" się nada, ale na główny "punkt programu" nie bardzo.
Ale to tylko moje zdanie :)
A czego się spodziewałaś Diana.v po takim filmie? :P
Niektóre filmy powstają tylko po to, by ludzi "odmóżdżyć", żeby odpocząć sobie od mądrego kina, przy którym trzeba myśleć i żeby po prostu mieć chwilę relaxu :) Oczywiście, że nieprawdopodobne :D O to chodziło :D
Mnie osobiście film się podobał, śmieszny był i całkiem przyjemny.
Kiepsko, gdybym wiedziała, że jest to tak film, to bym sobie odpuściła. Bo pomysł całkiem fajny, w sam raz na lekką, przyjemną komedię z happy endem, ale jak się ogląda, to coś jest nie tak... Jakby nieprofesjonalnie, sztucznie i całkowicie nieprawdopodobnie.
Poza tym wygląda na to, że prezydent ma naprawdę mało roboty...
Nie polecam 5/10.
diana.v - 18 sierpnia 2008 15:23:59 BST napisał
Do JaneGreen :)
Hm, no właśni liczyłam na relaks, bo wcześniej obejrzałam "My Sassy Girl" (nadrabiam zaległości) i nie mogłam się jakoś pozbierać.
A jakoś nie bardzo odpoczęłam, obejrzałam do końca - z zasady, ale nie tego się spodziewałam, zupełnie.
Może jest to też spowodowane tym, że jako europejka jestem przyzwyczajona do całkiem innych standardów komedii, ale prawdę mówiąc jest wiele koreańskich komedii, które bardzo lubię.
Po prostu ten film nie przypadł mi do gustu. Jest jakby niedopracowany, nie ma klimatu, niektóre zachowania postaci są nieuzasadnione i nic nie wnosi, nawet jak na komedię romantyczną.
Ale w sumie na "odtrutkę" się nada, ale na główny "punkt programu" nie bardzo.
Ale to tylko moje zdanie :)
JaneGreen - 18 sierpnia 2008 12:49:20 BST napisał
A czego się spodziewałaś Diana.v po takim filmie? :P
Niektóre filmy powstają tylko po to, by ludzi "odmóżdżyć", żeby odpocząć sobie od mądrego kina, przy którym trzeba myśleć i żeby po prostu mieć chwilę relaxu :) Oczywiście, że nieprawdopodobne :D O to chodziło :D
Mnie osobiście film się podobał, śmieszny był i całkiem przyjemny.
diana.v - 18 sierpnia 2008 11:57:33 BST napisał
Kiepsko, gdybym wiedziała, że jest to tak film, to bym sobie odpuściła. Bo pomysł całkiem fajny, w sam raz na lekką, przyjemną komedię z happy endem, ale jak się ogląda, to coś jest nie tak... Jakby nieprofesjonalnie, sztucznie i całkowicie nieprawdopodobnie.
Poza tym wygląda na to, że prezydent ma naprawdę mało roboty...
Nie polecam 5/10.
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

