» Język
» Menu główne
Start
Filmy
Dramy
Ludzie Kina
Premiery kinowe
Premiery DVD
Recenzje
News
Forum
Użytkownicy
Linki
Statystyki
Kontakt
Filmy
Dramy
Ludzie Kina
Premiery kinowe
Premiery DVD
Recenzje
News
Forum
Użytkownicy
Linki
Statystyki
Kontakt
» Badź na bieżąco
» Statystyki
Filmów: 561
Dram: 68
Ludzie Kina: 2738
Użytkowników: 2038
Dram: 68
Ludzie Kina: 2738
Użytkowników: 2038
Feathers in the Wind (2005) - 깃
Tytuł IMDB: Git
Światowa Premiera: 05-01-14
Gatunek: Dramat/ Obyczajowy
Czas Trwania: 73 min.
Dodany przez: szu
Reżyseria
Song Il-gon
Scenariusz
Song Il-gon
Muzyka
Yoon Min-hwa
Obsada
Jo Seong-ha
Lee So-yeon
Jang Hyeon-seong
Światowa Premiera: 05-01-14
Gatunek: Dramat/ Obyczajowy
Czas Trwania: 73 min.
Dodany przez: szu
Reżyseria
Song Il-gon
Scenariusz
Song Il-gon
Muzyka
Yoon Min-hwa
Obsada
Jo Seong-ha
Lee So-yeon
Jang Hyeon-seong
Opis:
33-letni reżyser filmowy przybywa na malutką wyspę w okolicy Jeju, żeby spotkać się ze swoją pierwszą miłością, która wyjechała do Polski na studia i ich kontakt się urwał. Jedyne co ich teraz łączy, to obietnica, którą złożyli sobie dziesięć lat temu, że spotkają się właśnie tego dnia w motelu na wyspie. Motel prowadzi młoda dziewczyna, kochająca tańczyć tango, oraz jej wujek, który przestał mówić od kiedy jego żona odeszła bez słowa. Słodko-gorzka opowieść o życiu ze świetną muzyką w tle.
Źródło: szu
33-letni reżyser filmowy przybywa na malutką wyspę w okolicy Jeju, żeby spotkać się ze swoją pierwszą miłością, która wyjechała do Polski na studia i ich kontakt się urwał. Jedyne co ich teraz łączy, to obietnica, którą złożyli sobie dziesięć lat temu, że spotkają się właśnie tego dnia w motelu na wyspie. Motel prowadzi młoda dziewczyna, kochająca tańczyć tango, oraz jej wujek, który przestał mówić od kiedy jego żona odeszła bez słowa. Słodko-gorzka opowieść o życiu ze świetną muzyką w tle.
Źródło: szu
Galeria:
Plakaty:
Tapety:
Trailery:
Komentarze: 1 - 5
Więc koniecznie muszę obejrzeć, dziękuję za polecenie:)
Do płakania, to polecam "Hello brother". A "Feather..." to naprawdę piękny film - koreański must-see wg mnie.
zasiadając do tego filmu, uzbroiłam się w paczkę chusteczek i przez cały czas czekałam na ten moment, który sprawi, ze zaleję się morzem łez jak to bywa na dramatach. a tu taka miła niespodzianka:) trudno mi nazwać ten film dramatem, bo mnie nastroił bardzo pozytywnie. piękna historia z piękną -tu zgadzam się całkowicie z przedmówcami;) - muzyką. warto obejrzeć:)
Nie jest łatwo nakręcić dobry film o milości, zeby nie wyszło jakies "Daisy" czy inny "Windstruck" ;), ale Song Il-gon ("Spider Forest") się udało. Bo jest niesychanie zdolnym rezyserm i wie, że o miłości najlepiej opowiadać prosto, zwyczajnie a przy tym subtelnie i z delikatnością "piórka na wietrze". Piekny film! I piekna muzyka. :)
Prosta i urzekająca historia. Choć z takim tematem łatwo popaść w egzaltację, to reżyserowi udało się tego uniknąć. No i ta muzyka - zdecydowanie nieboysbandowa :)
sujini - 1 grudnia 2008 22:08:55 GMT napisał
Więc koniecznie muszę obejrzeć, dziękuję za polecenie:)
szu - 1 grudnia 2008 21:56:39 GMT napisał
Do płakania, to polecam "Hello brother". A "Feather..." to naprawdę piękny film - koreański must-see wg mnie.
sujini - 1 grudnia 2008 19:26:03 GMT napisał
zasiadając do tego filmu, uzbroiłam się w paczkę chusteczek i przez cały czas czekałam na ten moment, który sprawi, ze zaleję się morzem łez jak to bywa na dramatach. a tu taka miła niespodzianka:) trudno mi nazwać ten film dramatem, bo mnie nastroił bardzo pozytywnie. piękna historia z piękną -tu zgadzam się całkowicie z przedmówcami;) - muzyką. warto obejrzeć:)
krzysztov - 1 kwietnia 2008 14:21:57 BST napisał
Nie jest łatwo nakręcić dobry film o milości, zeby nie wyszło jakies "Daisy" czy inny "Windstruck" ;), ale Song Il-gon ("Spider Forest") się udało. Bo jest niesychanie zdolnym rezyserm i wie, że o miłości najlepiej opowiadać prosto, zwyczajnie a przy tym subtelnie i z delikatnością "piórka na wietrze". Piekny film! I piekna muzyka. :)
szu - 30 marca 2008 21:09:32 BST napisał
Prosta i urzekająca historia. Choć z takim tematem łatwo popaść w egzaltację, to reżyserowi udało się tego uniknąć. No i ta muzyka - zdecydowanie nieboysbandowa :)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

