Logo
Szukaj
Witaj Nieznajomy

» Język
Pl
» Menu główne
Start
Filmy
Dramy
Ludzie Kina
Premiery kinowe
Premiery DVD
Recenzje
News
Forum
Użytkownicy
Linki
Statystyki
Kontakt

» Badź na bieżąco
Feed Wiadomości
Feed Ostatnio dodane

» Statystyki
Filmów: 561
Dram: 68
Ludzie Kina: 2738
Użytkowników: 2038
© 2008 - 2012 Wojciech Okuszko
Code: Neider
Design: PsiForm.net
Iodo (1977) - 이어도
Daa062e838d1df69
Ocena: 9/10 (1)

 
Widziała go jedna osoba +
Światowa Premiera: 77-10-04
Premiera Kinowa: 09-07-05
Gatunek: Psychologiczny/ Dramat
Czas Trwania: 110 min.
Dodany przez: szu

Reżyseria
Kim Ki-young

Scenariusz
Lee Chung-Joon
Ha Yu-sang

Muzyka
Han Sang-ki

Obsada
Kim Jeong-cheol
Park Jeong-ja
Lee Hwa-si
Kwon Mi-hye
Choi Yun-seok


Opis:
Manager firmy budowlanej - Woo-hyun - ogłasza, że nowy hotel powstający na wyspie Jeju zostanie nazwany Iodo. Io (-do = wyspa) to nazwa legendarnej wyspy, gdzie dusze rybaków, który zginęli na morzu znajdują schronienie. Aby rozreklamować nowy hotel zorganizowany zostaje rejs "w poszukiwaniu Iodo". Miejscowy dziennikarz, który dopiero na statku dowiaduje się jaki jest cel podróży, wpada w szał. Kapitan statku też nie jest zadowolony, a wieść, że ten kto zobaczy tę wsypę musi zginąć, budzi niepokój wśród uczestników rejsu. Kiedy dziennikarz znika, Woo-hyun zostaje oskarżony o zamordowanie niewygodnego dla swojego biznesu chłopaka. Aby oczyścić swoje imię Woo-hyun udaje się na wyspę z której pochodził dziennikarz. Tam zanurza się w świat miejscowej społeczności złożonej z kobiet zajmujących się haenyo, szamanki odprawiającej obrzędy... Świat pełnen tajemnic i przesądów. Ostatnia scena filmu (początkowo wycięta przez cenzurę) jest uznawana za najbardziej bezwstydną w historii koreańskiego kina i do dziś szokuje widzów.

Źródło: szu

Recenzje:

Jeszcze nikt nie dodał recenzji tego filmu. Bądź pierwszy

Galeria:
Ca2c78f9ba513c36B9e171ec417f01ef4df269041ce948bcD6f420ce974544f56733d2a21402567c6e4847fc30a342fc76dcc400db4be43b540199d35f58f62e35f1a574d0c5927129c52b89321f4006

Plakaty:
Daa062e838d1df69

Tapety:


Trailery:



Komentarze: 1 - 5
szu - 19 kwietnia 2008 13:58:11 BST napisał

W scenie tej jest coś z bu?uelowskiego "Psa andaluzyjskiego"...

krzysztov - 19 kwietnia 2008 13:22:44 BST napisał

a w tym rzecz ;)
polecam Necromantik, Aftermatch i inne zabawne filmiki o miłości przez grób ;), wtedy ta scena, jakakolwiek by ona nie była, wyda Ci się dziecinnie niewinna, oczywiscie zartuje, sam tych filmow nie widziałem, natomiast sporo sie nasłuchałem i mimo wszystko wolę seks miedzy żywymi ;)
ale w 1977 r. i to w Korei (bo bym się nie zdziwł, gdyby Japońce w taki temat weszli), to mogł być szok! inna sprawa, ze wszystko zależy od sposobu pokazania, można tak pokazac akt miłosny, ze bedzie czystą poezją a można tak, ze bedzie hard core...wiec nie pozostaje mi nic innego jak postarać się zdobyć ten film i samemu ocenić

szu - 19 kwietnia 2008 09:56:17 BST napisał

Tak, to ta wyspa - Jeju (tak to w oficjalnej transkrypcji wygląda). Interesowałeś się jej historią? Czymś dokładnie?
Scena ostatnia jest naprawde..hm...no.. czegoś takiego nie widziałam. Choć może gdybym wcześniej oglądała jakies nekrofilskie filmy pornograficzne to bym się tak nie zdziwiła.. ;)
A reżyser, któy kręcił też horrory (krzysztovie;)) zginął w pożarze u szczytu sławy (w Korei na nowo odkryto go w 1997 podczas festiwalu w Pusanie), kiedy pracował nad swoim wielkim comebackiem.. A odtwórczynia jednej z głównych ról, jego muza - Lee Hwa-si, zagrała ostatnio (2007) w Never Forever. Widział ktoś?

myslo - 18 kwietnia 2008 22:50:24 BST napisał

mnie też zainteresował opis filmu, domyślam się, że chodzi tu o wyspę Dzedzu, o której historią trochę się interesowałem.
Wysoka ocena, reżyser z nazwiskiem Kim, dramat i na dokładkę ta cenzura. Kusisz !

krzysztov - 18 kwietnia 2008 21:12:23 BST napisał

Ciekawe co to za "bezwstydna scena"? ;) Szu, zdradzisz? Pewnie nigdy nie zobacze tego filmu, więc może się ulitujesz...:)
Swoją drogą, oby wiecej starszych koreańskich filmów, bo to jednak prawdziwe białe kruki ;)


Aby dodać komentarz musisz być zalogowany