» Język
» Menu główne
Start
Filmy
Dramy
Ludzie Kina
Premiery kinowe
Premiery DVD
Recenzje
News
Forum
Użytkownicy
Linki
Statystyki
Kontakt
Filmy
Dramy
Ludzie Kina
Premiery kinowe
Premiery DVD
Recenzje
News
Forum
Użytkownicy
Linki
Statystyki
Kontakt
» Badź na bieżąco
» Statystyki
Filmów: 561
Dram: 68
Ludzie Kina: 2738
Użytkowników: 1788
Dram: 68
Ludzie Kina: 2738
Użytkowników: 1788
The Good, The Bad, The Weird (2008) - 좋은 놈, 나쁜 놈, 이상한 놈
Tytuł IMDB: Joheunnom nabbeunnom isanghannom
Światowa Premiera: 08-07-17
Gatunek: Akcja/ Przygodowy
Czas Trwania: 139 min.
Dodany przez: teck
Reżyseria
Kim Ji-woon
Scenariusz
Kim Ji-woon
Kim Min-suk
Obsada
Kim Seon-young
Jeong Woo-seong
Song Yeong-chang
Eom Ji-won
Lee Cheong-ah
Lee Sung-min
Lee Han-sol
Seong Jeong-hoon
Lee Byeong-heon
Choi Woo-hyuk
Ryoo Seung-soo
Oh Dal-soo
Ma Dong-seok
Hong Ki-joon
Oh Seo-won
Song Kang-ho
Park Yeon-ah
Yoon Je-moon
Son Byeong-ho
Hakuryu
Kim Kwang-il
Jo Deok-jae
Jeong Se-hyeong
Światowa Premiera: 08-07-17
Gatunek: Akcja/ Przygodowy
Czas Trwania: 139 min.
Dodany przez: teck
Reżyseria
Kim Ji-woon
Scenariusz
Kim Ji-woon
Kim Min-suk
Obsada
Kim Seon-young
Jeong Woo-seong
Song Yeong-chang
Eom Ji-won
Lee Cheong-ah
Lee Sung-min
Lee Han-sol
Seong Jeong-hoon
Lee Byeong-heon
Choi Woo-hyuk
Ryoo Seung-soo
Oh Dal-soo
Ma Dong-seok
Hong Ki-joon
Oh Seo-won
Song Kang-ho
Park Yeon-ah
Yoon Je-moon
Son Byeong-ho
Hakuryu
Kim Kwang-il
Jo Deok-jae
Jeong Se-hyeong
Opis:
Półwysep Koreański pod władaniem Japończyków w latach 30, XX wieku. Wielu Koreańczyków ucieka do Mandżurii by tam szukać schronienia. Niektórzy zostają bandytami, niektórzy okradają pociągi a inni zostają łowcami głów. Yoo Dae-goo (dziwny), notorycznie napada na japońskie pociągi przemierzające Mandżurię, w trakcie jednego z napadów odkrywa mapę skarbów. Ale za mapą podąża również Park Chang-i (zły), bezlitosny lider gangu. Przypadkowo w pociągu znajduje się Park Do-won (dobry), łowca głów, akurat ścigający Park Chang-i’a. Trójka bohaterów zaczyna spektakularny wyścig z Japońską armią, również poszukującą tajemniczego skarbu.
Źródło: koreanfilm.or.kr
Półwysep Koreański pod władaniem Japończyków w latach 30, XX wieku. Wielu Koreańczyków ucieka do Mandżurii by tam szukać schronienia. Niektórzy zostają bandytami, niektórzy okradają pociągi a inni zostają łowcami głów. Yoo Dae-goo (dziwny), notorycznie napada na japońskie pociągi przemierzające Mandżurię, w trakcie jednego z napadów odkrywa mapę skarbów. Ale za mapą podąża również Park Chang-i (zły), bezlitosny lider gangu. Przypadkowo w pociągu znajduje się Park Do-won (dobry), łowca głów, akurat ścigający Park Chang-i’a. Trójka bohaterów zaczyna spektakularny wyścig z Japońską armią, również poszukującą tajemniczego skarbu.
Źródło: koreanfilm.or.kr
Galeria:
Plakaty:
Tapety:
Trailery:
Komentarze: 1 - 10
<< < 1 - 2 > >>
poprosze o wiecej takich filmow! pelny relaks i rozrywka. widzialam tez 2 godziny wycietych scen i... dobrze ze je wycieli :D
Nie miałam okazji być na premierze, ale wybieram sie dzisiaj :) Nie mogę się doczekać ;) Jeszcze w tym momencie oglądam program "Multikino" na TVN w którym będą o tym filmie mówić. Można powiedzieć że to, plus plakaty na mieście = dość spora promocja. Nie powiem, bo dziwi mnie to, zważając na "kinową" popularność filmów azjatyckich w Polsce.
Świetne! Szczególnie "Pan Grzywek", czyli The Bad odegrał świetną rolę, i jak zwykle dobra robota Jeong Woo-seonga - The Good :)
I wielka pochwała dla muzyki, tym bardziej podczas finałowych scen.
Ach... takich filmów się nie zapomina :)
Znakomite kino rozrywkowe! Realizacyjny majstersztyk!
Wspaniałe role koreańskich gwiazdorów z ironicznym dystansem ogrywajcych swe filmowe wizerunki (brawa dla Lee Byeong-heon`a za demoniczną do kwadratu postać Pana Złego!), pędząca na złamanie karku akcja oraz liczne nawiazania do filmowej klasyki (m.in "trylogii dolara" Sergio Leone) i wielu innych filmów. Słowem - rozrywka na najwyższym poziomie!
ps. A reżyser filmu, Kim Ji-woon potwierdza, ze jest koreanskim Midasem, za jaki gatunek sie nie weźmie - komedia, film sportowy, horror, film gangsterski czy nawet western - zamienia go w filmową perełkę!
Ten film to świetna zabawa, Pan Zły i Pan Dobry - mniam, mniam. Trzeba obejrzeć! :)
Fajne zdjęcia, kostiumy, pościgi i walki ^.^ Co prawda po godzinie i kilku minutach otrząsnełam się i dotarło do mnie, że na razie akcja daleko na przód nie poszła, za to strzelają do siebie non-stop, ale ogólnie nieźle to robią, więc w sumie czemu nie^.^
Bardzo mocna 8,5-9 :) Cieszę się, że miałem przyjemność spędzić kilka ładnych godzin nad tym filmem. Znakomity kąsek na wieczór z piwem (choć nie tylko), wypełniony bajecznymi efektami specjalnymi i naprawdę ciekawą historią. Gra aktorów na mistrzowskim poziomie (kapitalny Song Kang-ho), również miłe dla oka zdjęcia, muzyka oraz sama praca reżysera. Minusem może być dość przydługa scena końcowej pogoni (W Cannes dostał owację na stojąco. Był skrócony o 19 minut , pewnie wycięto trochę tych scen). Zabawne dialogi i cóż... Widać, że na Wschodzie można zrobić film z klimatem Dzikiego Zachodu. Polecam !!!
Trailer do filmu zapowiadał się przednio, ale nadal byłam uprzedzona do tego tytułu z uwagi na niechęć do gatunku. Na szczęście już po parunastu minutach przekonałam się, że nie warto być uprzedzonym :) "The Good, the Bad and the Weird" to przednia zabawa, choć końcowa scena pościgu mogłaby być nieco skrócona. Mimo to obraz ogląda się wyśmienicie.
Jak wspomniała Kisaeng nie wiadomo, komu kibicować. Trzech głównych bohaterów idealnie się dopełnia, każdy jest inny, a aktorzy spisali się świetnie portretując swoje role. Niech was nie zwiedzie trailer sugerujący komedię. Oczywiście jest śmiesznie za sprawą pana Weirda, ale też zła sława pana Bad nie jest tylko informacją podaną widzowi na tacy, w którą uwierzyć ma bez namysłu. Film dokładnie pokaże nam, dlaczego pan Zły jest postacią osławioną i dlaczego wzbudza strach. I to w bardzo brutalny sposób. Scenarzyści zadbali o to, by przypominać nam o tym, kiedy tylko nadarzy się okazja (świetna scena z robalem i nożem :)
Zdjęcia są miejscami spartaczone (rozbryzgi krwi na obiektywie, trzęsąca się kamera), ale często też talent Mo-gae Lee przypomina, że mamy do czynienia z artystą, który dał się nam poznać przy okazji "Opowieści o dwóch siostrach".
Bywa, że logika zawodzi (konie, które nie potrafią dogonić motoru dogonionego przez jeepa, którego z kolei dogania facet? na koniu 0_o), ale na szczęście w większości nie ma czego zarzucić scenariuszowi.
Muzyka także zasługuje na osobny rozdział. Rewelacyjnie wpisuje się w nastrój filmu, a wybija się na pierwszy plan wraz z najlepszymi ujęciami kamery (zapadła mi szczególnie w pamięci scena, kiedy kamera obraca się wokół Złego, podczas strzelaniny na targu. Miodzio! I oczywiście część końcowego pościgu ze zremiskowanym "Please don't let me be misunderstood", który na pewno kojarzycie z Kill Billa.
A wisienką na torcie jest puszczanie oka do widza lubiącego wyszukiwać odnośników do innych filmów. Dość toporne przywodzenie na myśl Batmana czy Lucky Luka wywołuje uśmiech na twarzy.
<< < 1 - 2 > >>
alternacja - 12 listopada 2009 01:48:06 UTC napisał
poprosze o wiecej takich filmow! pelny relaks i rozrywka. widzialam tez 2 godziny wycietych scen i... dobrze ze je wycieli :D
Miyako - 10 kwietnia 2009 08:20:23 UTC napisał
Nie miałam okazji być na premierze, ale wybieram sie dzisiaj :) Nie mogę się doczekać ;) Jeszcze w tym momencie oglądam program "Multikino" na TVN w którym będą o tym filmie mówić. Można powiedzieć że to, plus plakaty na mieście = dość spora promocja. Nie powiem, bo dziwi mnie to, zważając na "kinową" popularność filmów azjatyckich w Polsce.
JaneGreen - 9 kwietnia 2009 14:48:01 UTC napisał
Świetne! Szczególnie "Pan Grzywek", czyli The Bad odegrał świetną rolę, i jak zwykle dobra robota Jeong Woo-seonga - The Good :)
I wielka pochwała dla muzyki, tym bardziej podczas finałowych scen.
Ach... takich filmów się nie zapomina :)
krzysztov - 4 kwietnia 2009 23:47:30 UTC napisał
Znakomite kino rozrywkowe! Realizacyjny majstersztyk!
Wspaniałe role koreańskich gwiazdorów z ironicznym dystansem ogrywajcych swe filmowe wizerunki (brawa dla Lee Byeong-heon`a za demoniczną do kwadratu postać Pana Złego!), pędząca na złamanie karku akcja oraz liczne nawiazania do filmowej klasyki (m.in "trylogii dolara" Sergio Leone) i wielu innych filmów. Słowem - rozrywka na najwyższym poziomie!
ps. A reżyser filmu, Kim Ji-woon potwierdza, ze jest koreanskim Midasem, za jaki gatunek sie nie weźmie - komedia, film sportowy, horror, film gangsterski czy nawet western - zamienia go w filmową perełkę!
sujini - 15 marca 2009 10:27:52 UTC napisał
Ten film to świetna zabawa, Pan Zły i Pan Dobry - mniam, mniam. Trzeba obejrzeć! :)
szu - 15 stycznia 2009 21:46:55 UTC napisał
Fajne zdjęcia, kostiumy, pościgi i walki ^.^ Co prawda po godzinie i kilku minutach otrząsnełam się i dotarło do mnie, że na razie akcja daleko na przód nie poszła, za to strzelają do siebie non-stop, ale ogólnie nieźle to robią, więc w sumie czemu nie^.^
Gee - 31 grudnia 2008 19:11:20 UTC napisał
Bardzo mocna 8,5-9 :) Cieszę się, że miałem przyjemność spędzić kilka ładnych godzin nad tym filmem. Znakomity kąsek na wieczór z piwem (choć nie tylko), wypełniony bajecznymi efektami specjalnymi i naprawdę ciekawą historią. Gra aktorów na mistrzowskim poziomie (kapitalny Song Kang-ho), również miłe dla oka zdjęcia, muzyka oraz sama praca reżysera. Minusem może być dość przydługa scena końcowej pogoni (W Cannes dostał owację na stojąco. Był skrócony o 19 minut , pewnie wycięto trochę tych scen). Zabawne dialogi i cóż... Widać, że na Wschodzie można zrobić film z klimatem Dzikiego Zachodu. Polecam !!!
Olka - 20 grudnia 2008 19:28:30 UTC napisał
Trailer do filmu zapowiadał się przednio, ale nadal byłam uprzedzona do tego tytułu z uwagi na niechęć do gatunku. Na szczęście już po parunastu minutach przekonałam się, że nie warto być uprzedzonym :) "The Good, the Bad and the Weird" to przednia zabawa, choć końcowa scena pościgu mogłaby być nieco skrócona. Mimo to obraz ogląda się wyśmienicie.
Jak wspomniała Kisaeng nie wiadomo, komu kibicować. Trzech głównych bohaterów idealnie się dopełnia, każdy jest inny, a aktorzy spisali się świetnie portretując swoje role. Niech was nie zwiedzie trailer sugerujący komedię. Oczywiście jest śmiesznie za sprawą pana Weirda, ale też zła sława pana Bad nie jest tylko informacją podaną widzowi na tacy, w którą uwierzyć ma bez namysłu. Film dokładnie pokaże nam, dlaczego pan Zły jest postacią osławioną i dlaczego wzbudza strach. I to w bardzo brutalny sposób. Scenarzyści zadbali o to, by przypominać nam o tym, kiedy tylko nadarzy się okazja (świetna scena z robalem i nożem :)
Zdjęcia są miejscami spartaczone (rozbryzgi krwi na obiektywie, trzęsąca się kamera), ale często też talent Mo-gae Lee przypomina, że mamy do czynienia z artystą, który dał się nam poznać przy okazji "Opowieści o dwóch siostrach".
Bywa, że logika zawodzi (konie, które nie potrafią dogonić motoru dogonionego przez jeepa, którego z kolei dogania facet? na koniu 0_o), ale na szczęście w większości nie ma czego zarzucić scenariuszowi.
Muzyka także zasługuje na osobny rozdział. Rewelacyjnie wpisuje się w nastrój filmu, a wybija się na pierwszy plan wraz z najlepszymi ujęciami kamery (zapadła mi szczególnie w pamięci scena, kiedy kamera obraca się wokół Złego, podczas strzelaniny na targu. Miodzio! I oczywiście część końcowego pościgu ze zremiskowanym "Please don't let me be misunderstood", który na pewno kojarzycie z Kill Billa.
A wisienką na torcie jest puszczanie oka do widza lubiącego wyszukiwać odnośników do innych filmów. Dość toporne przywodzenie na myśl Batmana czy Lucky Luka wywołuje uśmiech na twarzy.
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

