» Język
» Menu główne
Start
Filmy
Dramy
Ludzie Kina
Premiery kinowe
Premiery DVD
Recenzje
News
Forum
Użytkownicy
Linki
Statystyki
Kontakt
Filmy
Dramy
Ludzie Kina
Premiery kinowe
Premiery DVD
Recenzje
News
Forum
Użytkownicy
Linki
Statystyki
Kontakt
» Badź na bieżąco
» Statystyki
Filmów: 561
Dram: 68
Ludzie Kina: 2738
Użytkowników: 2048
Dram: 68
Ludzie Kina: 2738
Użytkowników: 2048
Death Bell (2008) - 고死: 피의 중간고사
Światowa Premiera: 08-08-06
Gatunek: Horror
Czas Trwania: 88 min.
Dodany przez: JaneGreen
Reżyseria
Yoon Hong-seung
Scenariusz
Yoon Hong-seung
Kim Eun-kyeong
Muzyka
Kim Jun-seong
Obsada
Kong Jeong-hwan
Kang I-seul
Lee Beom-soo
Kim Beom
Kim So-hee
Jin Seong
Jo Ah-ra I
Nam Gyoo-ri
Lee Eol
Ham Eun-jeong
Choi In-sook
Yoon Jeong-hee
Han Na-yeon
Gatunek: Horror
Czas Trwania: 88 min.
Dodany przez: JaneGreen
Reżyseria
Yoon Hong-seung
Scenariusz
Yoon Hong-seung
Kim Eun-kyeong
Muzyka
Kim Jun-seong
Obsada
Kong Jeong-hwan
Kang I-seul
Lee Beom-soo
Kim Beom
Kim So-hee
Jin Seong
Jo Ah-ra I
Nam Gyoo-ri
Lee Eol
Ham Eun-jeong
Choi In-sook
Yoon Jeong-hee
Han Na-yeon
Opis:
Około 200 dni zostało uczniom do egzaminów wstępnych do college'u, szkoła organizuje więc konkurs dla 20-stki najlepszych uczniów. Dla skupionych tylko na ocenach studentów życie jest bardzo stresujące, co powoduje często poważne problemy i choroby psychiczne. Nagle solo na pianinie grające "Dla Elizy" Beethovena budzi śpiących nastolatków, a na ekranie telewizora pojawia się najlepsza studentka Hye-yeong, tonąca w zbiorniku z wodą. Tajemniczy głos nakazuje odpowiadać poprawnie na pytania, które kolejno będą decydować o losie każdego z uczniów.
Źródło: koreatimes.co.kr
Około 200 dni zostało uczniom do egzaminów wstępnych do college'u, szkoła organizuje więc konkurs dla 20-stki najlepszych uczniów. Dla skupionych tylko na ocenach studentów życie jest bardzo stresujące, co powoduje często poważne problemy i choroby psychiczne. Nagle solo na pianinie grające "Dla Elizy" Beethovena budzi śpiących nastolatków, a na ekranie telewizora pojawia się najlepsza studentka Hye-yeong, tonąca w zbiorniku z wodą. Tajemniczy głos nakazuje odpowiadać poprawnie na pytania, które kolejno będą decydować o losie każdego z uczniów.
Źródło: koreatimes.co.kr
Galeria:
Plakaty:
Tapety:
Trailery:
Komentarze: 1 - 8
Dla mnie ten film jest na naciagane 7, nie -1.
Nie trzeba być krytkiem filmu, żeby oceniac filmy
rozsądnie i z powagą. Ty natomiast dajesz filmowi najwzyszą ocenę, ale potwierdzasz kilka razy, ze nie jest to arcydzieło. Dla mnie taka rozbieżnośc jest niezrozumiała, podważa ona sens 10 punktowej skali ocen. Dlatego jeszcze raz pytam: na ile ocenisz arcydzieło? Na 11, 15 czy 1? Emocje, emocjami, ale czy Twoim zdaniem film prezentuje taką samą wartośc c0 "Oldboy", "Oasis", czy "A Tale of Two Sisters"? Nawet gdyby mnie "Death Bell" usatysfakcjonował w 100% , nie dałbym 10, dlatego, ze byłoby to nieuczciwe wobec film naprawdę doskonałych, które naprawdę są arcydziełami. Ocena nie moze się składać z samych emocji, bo mogę sie założyć, ze za drugim razem gdybys obejrzał "Death Bell" nie byłbyś nim tak zachwycony. Jaka jest więc wartość takiej emocjonalnej oceny? No cóż... niewielka. Dlatego też staram się by na moją ocenę składały się, owszem, emocje, ale też takie drobiazgi jak np. to jak film wypada na tle innych, co nowego pokazuje, czym zaskakuje itp , itd.. I nie zamierzam Cię przekonywac do zmiany oceny, ale jedynie chce uczulić na zachowanie pewnych granic, na zachowanie rozsądku i choćby odrobiny obiektywizmu. Wtedy taka ocena bedzie też uzyteczna dla innych, bo będzie oceną filmu, a nie Twojej wrazliwości.
mogę sugerować się emocjami, których doznałem po obejrzeniu tego filmu, a dlaczego? bo po seansie byłem usatysfakcjonowany w 100%... właśnie czegoś takiego oczekiwałem po tym filmie i choć do "arcydzieła" mu daleko to daje mu 10... oceniając film bardziej patrze jak czuję się po jego obejrzeniu, po seansie niż na walory i to czy był dobrze zrobiony, czy aktorzy dobrze grali itp. I wiem, że pewnie dużo ludzi robi tak samo, bo ja krytykiem filmowym nie jestem i oceniam według odczuć i emocji po seansie i tym, czy film mi się podobał czy nie... subiektywna opinia. Dla ciebie może to być film na 1, a dla mnie na 10^^
Nie, no, ja rozumiem, ze kazdy ma prawo do własnej oceny, ale jakies granice rozsądku powinny obowiązywac. Piszesz, ze film nie jest arcydziełem i dajesz mu 10. Czyli co? Arcydziełu dasz 11? 15? a moze tez 10? Po to jest ta 10 punktowa skala, by wyrazić nią wartość filmu, a nie wyrażac nią wartośc swoich emocji.
A jesli nie widziałes "tak dobrego horroru", to polecam Ci "A Tale of Two Sisters", "Epitaph", "Hansel and Gretel", "For Eternal Hearts" albo nawet "The Red Shoes" - wszystkie one, zapewniam Cię, sa znaczni9e lepszymi filmami niż "Death Bell" (który, owszem, jest całkiem udanym filmem, ale na pewno nie zasługującym na najwyższą ocenę).
Dawno nie widziałem tak dobrego horroru. Może film nie jest arcydziełem, ani niczym innym idącym w tym kierunku, ale daje 10! Ponieważ trzymał w napięciu, miał klimat, zaskakujące zakończenie... i ostatnia scena---od razu nie domyśliłem się o co chodzi, ale teraz już wiem^^ Bardzo dobry film! z małym akcentem komediowym na samym końcu... chore to było, ale rozśmieszyło mnie
Dzięki, krzysztov. "My Little Bride" już oglądałam, no i kilka komedii, które się dzieją w szkole, też, ale właśnie chodziło mi, aby obejrzeć, coś takiego, co pokazuję opinię samych Koreańczyków na temat swojej edukacji. Po prostu, kiedyś przeczytałam artykuł na ten temat i do tej pory pamiętam. MASAKRA!
Ale i tak dzięki :)
W horrorach jestem najlepiej zorientowany, a z nie-horrorów, to do głowy przychodzi mi thriler-dramat "Diary of June" (inny tytuł "Bystanders"), poza tym wiele komedi romantycznych i nie romantycznych dzieje się w szkole (np."My Little Bride") oraz tak dziwnych filmów jak "Daspeo Girl", choć watpię czy znajdziesz w nich "horror koreańskiego szkolnictwa"
Bo to własnie horror z filmowych gatunków najlepiej oddaje wszelkie mroczne strony koreanskiej szkoły. ;)
Krzysztov, a czy mógłbyś mi polecić inne filmy "o horrorze koreańskiego szkolnictwa". I właśnie raczej nie horrory, bo jestem bardzo nieodporna na horrory. Będę bardzo wdzięczna :)
Takie filmy zawsze mnie mobilizują do pracy ;)
Kolejny slasher po koreańsku, tym razem jednak całkiem przyzwoity. Dużo się dzieje, trup ściele się wprawdzie umiarkowanie, ale niektóre sposoby uśmiercania są dośc interesujące (np. pralka). Jest tez głebsze tło - kolejny horror o horrorze koreańskiego szkolnictwa. A na deser młode sliczne aktorki ;)
Daje, moze nieco naciągane, 7!
krzysztov - 2 listopada 2008 15:33:27 GMT napisał
Dla mnie ten film jest na naciagane 7, nie -1.
Nie trzeba być krytkiem filmu, żeby oceniac filmy
rozsądnie i z powagą. Ty natomiast dajesz filmowi najwzyszą ocenę, ale potwierdzasz kilka razy, ze nie jest to arcydzieło. Dla mnie taka rozbieżnośc jest niezrozumiała, podważa ona sens 10 punktowej skali ocen. Dlatego jeszcze raz pytam: na ile ocenisz arcydzieło? Na 11, 15 czy 1? Emocje, emocjami, ale czy Twoim zdaniem film prezentuje taką samą wartośc c0 "Oldboy", "Oasis", czy "A Tale of Two Sisters"? Nawet gdyby mnie "Death Bell" usatysfakcjonował w 100% , nie dałbym 10, dlatego, ze byłoby to nieuczciwe wobec film naprawdę doskonałych, które naprawdę są arcydziełami. Ocena nie moze się składać z samych emocji, bo mogę sie założyć, ze za drugim razem gdybys obejrzał "Death Bell" nie byłbyś nim tak zachwycony. Jaka jest więc wartość takiej emocjonalnej oceny? No cóż... niewielka. Dlatego też staram się by na moją ocenę składały się, owszem, emocje, ale też takie drobiazgi jak np. to jak film wypada na tle innych, co nowego pokazuje, czym zaskakuje itp , itd.. I nie zamierzam Cię przekonywac do zmiany oceny, ale jedynie chce uczulić na zachowanie pewnych granic, na zachowanie rozsądku i choćby odrobiny obiektywizmu. Wtedy taka ocena bedzie też uzyteczna dla innych, bo będzie oceną filmu, a nie Twojej wrazliwości.
mootyl - 2 listopada 2008 12:45:18 GMT napisał
mogę sugerować się emocjami, których doznałem po obejrzeniu tego filmu, a dlaczego? bo po seansie byłem usatysfakcjonowany w 100%... właśnie czegoś takiego oczekiwałem po tym filmie i choć do "arcydzieła" mu daleko to daje mu 10... oceniając film bardziej patrze jak czuję się po jego obejrzeniu, po seansie niż na walory i to czy był dobrze zrobiony, czy aktorzy dobrze grali itp. I wiem, że pewnie dużo ludzi robi tak samo, bo ja krytykiem filmowym nie jestem i oceniam według odczuć i emocji po seansie i tym, czy film mi się podobał czy nie... subiektywna opinia. Dla ciebie może to być film na 1, a dla mnie na 10^^
krzysztov - 2 listopada 2008 12:20:36 GMT napisał
Nie, no, ja rozumiem, ze kazdy ma prawo do własnej oceny, ale jakies granice rozsądku powinny obowiązywac. Piszesz, ze film nie jest arcydziełem i dajesz mu 10. Czyli co? Arcydziełu dasz 11? 15? a moze tez 10? Po to jest ta 10 punktowa skala, by wyrazić nią wartość filmu, a nie wyrażac nią wartośc swoich emocji.
A jesli nie widziałes "tak dobrego horroru", to polecam Ci "A Tale of Two Sisters", "Epitaph", "Hansel and Gretel", "For Eternal Hearts" albo nawet "The Red Shoes" - wszystkie one, zapewniam Cię, sa znaczni9e lepszymi filmami niż "Death Bell" (który, owszem, jest całkiem udanym filmem, ale na pewno nie zasługującym na najwyższą ocenę).
mootyl - 2 listopada 2008 01:43:31 GMT napisał
Dawno nie widziałem tak dobrego horroru. Może film nie jest arcydziełem, ani niczym innym idącym w tym kierunku, ale daje 10! Ponieważ trzymał w napięciu, miał klimat, zaskakujące zakończenie... i ostatnia scena---od razu nie domyśliłem się o co chodzi, ale teraz już wiem^^ Bardzo dobry film! z małym akcentem komediowym na samym końcu... chore to było, ale rozśmieszyło mnie
diana.v - 15 października 2008 17:41:33 BST napisał
Dzięki, krzysztov. "My Little Bride" już oglądałam, no i kilka komedii, które się dzieją w szkole, też, ale właśnie chodziło mi, aby obejrzeć, coś takiego, co pokazuję opinię samych Koreańczyków na temat swojej edukacji. Po prostu, kiedyś przeczytałam artykuł na ten temat i do tej pory pamiętam. MASAKRA!
Ale i tak dzięki :)
krzysztov - 14 października 2008 22:03:53 BST napisał
W horrorach jestem najlepiej zorientowany, a z nie-horrorów, to do głowy przychodzi mi thriler-dramat "Diary of June" (inny tytuł "Bystanders"), poza tym wiele komedi romantycznych i nie romantycznych dzieje się w szkole (np."My Little Bride") oraz tak dziwnych filmów jak "Daspeo Girl", choć watpię czy znajdziesz w nich "horror koreańskiego szkolnictwa"
Bo to własnie horror z filmowych gatunków najlepiej oddaje wszelkie mroczne strony koreanskiej szkoły. ;)
diana.v - 14 października 2008 18:46:03 BST napisał
Krzysztov, a czy mógłbyś mi polecić inne filmy "o horrorze koreańskiego szkolnictwa". I właśnie raczej nie horrory, bo jestem bardzo nieodporna na horrory. Będę bardzo wdzięczna :)
Takie filmy zawsze mnie mobilizują do pracy ;)
krzysztov - 13 października 2008 23:55:36 BST napisał
Kolejny slasher po koreańsku, tym razem jednak całkiem przyzwoity. Dużo się dzieje, trup ściele się wprawdzie umiarkowanie, ale niektóre sposoby uśmiercania są dośc interesujące (np. pralka). Jest tez głebsze tło - kolejny horror o horrorze koreańskiego szkolnictwa. A na deser młode sliczne aktorki ;)
Daje, moze nieco naciągane, 7!
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

