» Język
» Menu główne
Start
Filmy
Dramy
Ludzie Kina
Premiery kinowe
Premiery DVD
Recenzje
News
Forum
Użytkownicy
Linki
Statystyki
Kontakt
Filmy
Dramy
Ludzie Kina
Premiery kinowe
Premiery DVD
Recenzje
News
Forum
Użytkownicy
Linki
Statystyki
Kontakt
» Badź na bieżąco
» Statystyki
Filmów: 561
Dram: 68
Ludzie Kina: 2738
Użytkowników: 1782
Dram: 68
Ludzie Kina: 2738
Użytkowników: 1782
Rough Cut (2008) - 영화는 영화다
Tytuł IMDB: Yeonghwanun Yeonghwada
Światowa Premiera: 08-09-11
Gatunek: Akcja/ Dramat
Czas Trwania: 113 min.
Dodany przez: teck
Reżyseria
Jang Hoon
Scenariusz
Kim Ki-duk
Ok Jin-gon
Obsada
Jang Hee-jin
Kang Ji-hwan
Song Yong-tae
Kang Hong-seok
Bae Yong-geun
So Ji-sub
Ko Chang-seok
Jo Seok-hyeon
Kong Jeong-hwan
Hong Soo-hyeon
Han Gi-joong
Park Soo-young
Światowa Premiera: 08-09-11
Gatunek: Akcja/ Dramat
Czas Trwania: 113 min.
Dodany przez: teck
Reżyseria
Jang Hoon
Scenariusz
Kim Ki-duk
Ok Jin-gon
Obsada
Jang Hee-jin
Kang Ji-hwan
Song Yong-tae
Kang Hong-seok
Bae Yong-geun
So Ji-sub
Ko Chang-seok
Jo Seok-hyeon
Kong Jeong-hwan
Hong Soo-hyeon
Han Gi-joong
Park Soo-young
Opis:
Gang-pae, spotyka się z przemocą na co dzień, a jego marzenie o zostaniu aktorem nigdy nie przeminęło. Gwiazdor filmowy Soo-ta żyje z daleka od oczu publiczności. Prowokowany przez paparazzi, którzy chodzą za nim wszędzie jego zachowanie staje się coraz bardziej nieodpowiednie, co doprowadza do serii niekontrolowanych zdarzeń. Właśnie zaczyna kręcić nowy film, w którym gra gangstera. Przez jego niecierpliwość i zły humor bije głównego aktora i zatrzymuje produkcję filmu. Czując się za to odpowiedzialny prosi Gang-pae, którego spotkał przypadkowo, by zagrał razem z nim, aby uratować film. Gang-pae zgadza się, ale pod warunkiem, że przemoc pokazana w filmie ma być prawdziwa, bez udawania. Soo-ta podejmuje wyzwanie i oboje szykują się do prawdziwego pojedynku.
Źródło: koreanfilm.or.kr/JaneGreen
Gang-pae, spotyka się z przemocą na co dzień, a jego marzenie o zostaniu aktorem nigdy nie przeminęło. Gwiazdor filmowy Soo-ta żyje z daleka od oczu publiczności. Prowokowany przez paparazzi, którzy chodzą za nim wszędzie jego zachowanie staje się coraz bardziej nieodpowiednie, co doprowadza do serii niekontrolowanych zdarzeń. Właśnie zaczyna kręcić nowy film, w którym gra gangstera. Przez jego niecierpliwość i zły humor bije głównego aktora i zatrzymuje produkcję filmu. Czując się za to odpowiedzialny prosi Gang-pae, którego spotkał przypadkowo, by zagrał razem z nim, aby uratować film. Gang-pae zgadza się, ale pod warunkiem, że przemoc pokazana w filmie ma być prawdziwa, bez udawania. Soo-ta podejmuje wyzwanie i oboje szykują się do prawdziwego pojedynku.
Źródło: koreanfilm.or.kr/JaneGreen
Galeria:
Plakaty:
Tapety:
Trailery:
Komentarze: 1 - 8
no dokladnie, mocna 7 i nic wiecej ... nie wiem czemu ale po poczatku spodziewalam sie czegos super extra a tu po prostu dobry film na raz...
Właśnie scena gwałtu mi się podobała, taka hmm... oryginalna :D
Końcówka prześwietna, podziwiam aktorów, tak się taplać w błocku, bleh :P
Bardzo mocne 7/10.
Przyznam, ze dwóch głównych panów znam tylko z dram i to było całkiem interesujące doświadczenie zobaczyć ich w filmie, w dodatku gangsterskim.
Kiedy po raz pierwszy przeczytałam opis tego filmu pomyślałam sobie czy aby nie aktorzy nie za bardzo wczuli się w swoje role, tak jak ich bohaterzy w swoje. Wyobraziłam sobie, że łatwo można się zatracić w kręcenie filmu w filmie i że sami mogą przesadzić. Jednak kiedy doszło do sceny z błotem, przypomniało mi się, że jakieś pół roku temu widziałam program o tej produkcji (wtedy nazywał się 'Movie is Movie) i jak kręcili właśnie tą scenę. Spokojnie, panowie zarzekali się, że pozostają w przyjaźni, i mimo ogromnej ilości błota na ciele uśmiechali się. ;]
Kang Ji-hwan i So Ji Sub zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia . :) Naprawdę niesamowita chemia między głównymi bohaterami. I to jak ze sobą rozmawiają i dbają o siebie, nawet ta zaciętość w walce, determinacja do tego typu chorych poświęceń strasznie mi się podobały. Wyglądało to jak prawdziwa przyjaźń.
Może tylko mi, ale So Ji Sub z wyglądu w tym filmie przypominał Choi Min-sik'a w Oldboy'u. Podobna charakteryzacja. ^^
Pierwsza połowa filmu zleciała mi jakoś szybciej i przyjemniej. Nie sądziłam, że przy tego typu filmie w ogóle się zaśmieję. A tu, lekki wysublimowany humor, wcale nie narzucający się widzowi. Coś w stylu: jak chcesz to się śmiej.
Oczywiście było też trochę drastycznie (jak dla mnie przynajmniej). Okropna była ta scena gwałtu, naprawdę się przestraszyłam wtedy, zwłaszcza, że przez chwilę nikt nie reagował. No i sama końcówka sprowadziła nas na ziemię. Wprawdzie można było się czegoś podobnego spodziewać, jednak ta scena została zrealizowana tak sprawnie i intensywnie, że na chwilę wstrzymałam oddech. Kang Ji-hwan zresztą też ;]
Moja ocena 7/10 Po prostu porządny film :)
Film nie jest zły, ale żeby dawać 9/10...? Dobra siódemka!
Warto dodać, Kim Ki-duk dorzucił swoje "trzy grosze" ;-)
spokofilm, nowe twarze na rynku koreanskim bardzo dobrze sobie poradzily polecam
kirina1309 - 17 stycznia 2009 21:21:52 UTC napisał
no dokladnie, mocna 7 i nic wiecej ... nie wiem czemu ale po poczatku spodziewalam sie czegos super extra a tu po prostu dobry film na raz...
JaneGreen - 3 stycznia 2009 17:47:43 UTC napisał
Właśnie scena gwałtu mi się podobała, taka hmm... oryginalna :D
Końcówka prześwietna, podziwiam aktorów, tak się taplać w błocku, bleh :P
Bardzo mocne 7/10.
Maura - 3 stycznia 2009 02:24:41 UTC napisał
Przyznam, ze dwóch głównych panów znam tylko z dram i to było całkiem interesujące doświadczenie zobaczyć ich w filmie, w dodatku gangsterskim.
Kiedy po raz pierwszy przeczytałam opis tego filmu pomyślałam sobie czy aby nie aktorzy nie za bardzo wczuli się w swoje role, tak jak ich bohaterzy w swoje. Wyobraziłam sobie, że łatwo można się zatracić w kręcenie filmu w filmie i że sami mogą przesadzić. Jednak kiedy doszło do sceny z błotem, przypomniało mi się, że jakieś pół roku temu widziałam program o tej produkcji (wtedy nazywał się 'Movie is Movie) i jak kręcili właśnie tą scenę. Spokojnie, panowie zarzekali się, że pozostają w przyjaźni, i mimo ogromnej ilości błota na ciele uśmiechali się. ;]
Kang Ji-hwan i So Ji Sub zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia . :) Naprawdę niesamowita chemia między głównymi bohaterami. I to jak ze sobą rozmawiają i dbają o siebie, nawet ta zaciętość w walce, determinacja do tego typu chorych poświęceń strasznie mi się podobały. Wyglądało to jak prawdziwa przyjaźń.
Może tylko mi, ale So Ji Sub z wyglądu w tym filmie przypominał Choi Min-sik'a w Oldboy'u. Podobna charakteryzacja. ^^
Pierwsza połowa filmu zleciała mi jakoś szybciej i przyjemniej. Nie sądziłam, że przy tego typu filmie w ogóle się zaśmieję. A tu, lekki wysublimowany humor, wcale nie narzucający się widzowi. Coś w stylu: jak chcesz to się śmiej.
Oczywiście było też trochę drastycznie (jak dla mnie przynajmniej). Okropna była ta scena gwałtu, naprawdę się przestraszyłam wtedy, zwłaszcza, że przez chwilę nikt nie reagował. No i sama końcówka sprowadziła nas na ziemię. Wprawdzie można było się czegoś podobnego spodziewać, jednak ta scena została zrealizowana tak sprawnie i intensywnie, że na chwilę wstrzymałam oddech. Kang Ji-hwan zresztą też ;]
Moja ocena 7/10 Po prostu porządny film :)
kikuchi - 27 grudnia 2008 11:08:51 UTC napisał
Film nie jest zły, ale żeby dawać 9/10...? Dobra siódemka!
Kisaeng - 26 grudnia 2008 20:38:20 UTC napisał
Warto dodać, Kim Ki-duk dorzucił swoje "trzy grosze" ;-)
gregory666 - 26 grudnia 2008 20:02:30 UTC napisał
spokofilm, nowe twarze na rynku koreanskim bardzo dobrze sobie poradzily polecam
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

