Filmy
Dramy
Ludzie Kina
Premiery kinowe
Premiery DVD
Recenzje
News
Forum
Użytkownicy
Linki
Statystyki
Kontakt
Dram: 68
Ludzie Kina: 2738
Użytkowników: 2048
Witam wszystkich na forum. :)
Temat o filmach z 2007r. Które się Wam podobały, które Was urzekły, a które według Was to totalne szmiry... ?;]
~20th Century Boys Live-Action Movie (Part 1) - 30.08.2008!~ They fuck you up, those comics... they really fuck you up. - Grant Morrison.
"Paradise Murdered" i "Secret Sunshine" jak najbardziej na tak, "May 18" na nie. ;)
(Moja krótka recenzja) "May 18" - Historia o Maskarze w Gwangju która miała miejsce w 1980r. Jako, że interesuje się historią Korei strasznie napaliłem się na ten film i z wypiekami na twarzy oczekiwałem na wersje Dvdrip. xD Włączam, pierwsze 40 minut, trochę zbyt "komediowe" jak na taki film, no ale dobra, w końcu to wstęp, przedstawienie postaci itp. itd. Kolejne 40 minut, coś się zaczyna dziać, jest dobrze, czuje co się dzieje na ekranie, czuje jak bardzo cierpią mieszkańcy. Dochodzimy do końca, który imo strasznie zawodzi. Film robi się tak bardzo "sentymentalny", że po chwili zaczyna z lekka "denerwować". Gra aktorów na przyzwoitym poziomie. (Chociaż Kim Sang-Kyung w "Memories of Murder" grał o niebo lepiej.) Sceny batalistyczne też ładne i realistyczne. Ogółem, film na raz. (I raczej tylko dla zobaczenia jak Masakra przebiegała, fabułę poboczną "bohaterską", można sobie darować i zbytnio się w nią nie zagłębiać.)
~20th Century Boys Live-Action Movie (Part 1) - 30.08.2008!~ They fuck you up, those comics... they really fuck you up. - Grant Morrison.
Dal mnie filmem roku 2007 i jednym z najlepszych, jakie ostatnim czasy ogladałem jest "Secret Sunshine" z genialną rolą Jeon Do-yeon (aktorka roku) , słusznie nagrodzoną w Cannes.
A z komedii wyróżniłbym "A Good Day To Have An Affair", ale z racji moich zainteresowań widziałem najwiecej horrorów i tutaj pierwsze miejsce bezapelacyjnie dla "Epitaph", a potem "Someone Behind You", "Black House" i mimo, ze niewiele w nim hororu "For Eternal Hearts"
"Epitaph", wątek dziewczynki, jak dla mnie miazga. :D (Reszta horroru też wybitna, ale ten wątek najbardziej mnie przeraził, szczególnie duch matki i te jej "piski".)
Ale "Someone Behind Me" wydał mi się jakiś taki płytki... Gra aktorów do mnie kompletnie nie przemawiała (jedynie główna bohaterka dawała rade). Sama "klątwa" i te "opętania" też naiwne. Bardziej mi "Muoi" i "The Cut" podpasowały, chociaż też nie były to horrory roku.
~20th Century Boys Live-Action Movie (Part 1) - 30.08.2008!~ They fuck you up, those comics... they really fuck you up. - Grant Morrison.
"Somone Behind You" nie jest wcale taki płytki, aczkolwiek Bergman to nie jest :). Film skłnia do interesujących relfleksji: Co by sie stało, gdyby ludzie nie hamowali sie ze swoim gniewem, zazdrością, nienawiścią, żadzą zemsty, gdyby odrzucili sumienie, moralnośc, relgie, kulure, tylko NAPRAWDE BYLI SOBĄ, czy wówczas zostałby na ziemi choć jeden człowiek>. Rozrywka rozrywka. ale ten film w sugestywny sposob (trudny o bardziej sugestywny niż matka polująca z nożem na córke) ukazuje jak słabą istotą jest człowiek, jak wielką pokusą jest czynienia zła a morlane nakazy łatwą do pokonania granicą. Oczywiście, "klatwa" to tylko podpucha. Jedyną klątwa był tutaj słaby i skłonny do zła człowiek
Natomiast moge sobie wyobrazić, ze schemat ciagłych ataków na bohaterkę mogł kogoś znuzyć. Mnie nie znuzł, ogladałem w napieciu. No i w koncu otrzymaliśmy zamiast zgranych do cna długowłosych upiorów czy nawiedzonych przedmiotów koreańska wariację na temat horroru ...satanistycznego. To wiele :)
"The Cut" to natomiast, moim zdaniem, najsłabszy horror 2007 r.(choć jeszcze nie widziałem "Evil Twin" i "Resurection of The Butterfly")
Powiem tak, gdy oglądam horror, bardziej zwracam uwagę na wykonanie a nie na to czy film chcę mi coś "przekazać" (Od tego mam dramaty), więc faktycznie mój błąd, trochę przesadziłem z tym, że jest płytki. :) W "Someone Behind You" nie znalazłem nic godnego uwagi, imo był strasznie przewidywalny (odnoszę też wrażenie, że reżyser chciał zrobić lekki rip-off z "Tale of Two Sisters"), co dopieściła słaba gra aktorów. Tak jak powiedziałeś, Ciebie sceny ataków trzymały w napięciu... Mnie czysto denerwowały ("Kiedy ona w końcu dostanie tą rurą w łeb?" itp. itd.). Chociaż mimo wszystko cieszę się, że ktoś w końcu skusił się na coś innego, czyt. "nie-długowłose-dziewczynki". Oby tak dalej tylko w lepszym wykonaniu. :)
A "The Cut", mnie się przyjemnie oglądało, "dziewczynka" zastąpiona "panem doktorem", zawsze coś. xD Ogólnie lubie horrory w charakterze medycznym, w jakiś sposób wydają mi się ciekawsze. (Np. "Epitaph" czy "Wide Awake" - To bardziej thriller.)
A i właśnie, "Evil Twin" jest dla mnie klapą roku w kategorii horror. W ogóle nie straszy, nie moje klimaty i "gdzieś to już widziałem".
~20th Century Boys Live-Action Movie (Part 1) - 30.08.2008!~ They fuck you up, those comics... they really fuck you up. - Grant Morrison.
[quote=Mr.Carnister]Powiem tak, gdy oglądam horror, bardziej zwracam uwagę na wykonanie a nie na to czy film chcę mi coś "przekazać" (Od tego mam dramaty),[/quote]
No własnie, tak niestety mysli wiekszośc ludzi, dlatego horror jest najbardziej niedocenionym filmowym gatunkiem.
A co do wykonania, to nie wiem co masz na mysli, ale jeslic hodzi o realziację, to jest bez zarzutu. Wszystkie techniczne aspekty filmu zapiete na ostatni guzik.
A gra aktorska? No cóz, scenariusz nie dawał aktorom zbytniego pola do popisu. Zanim sie rozkręcili, ginęli :)
[quote=Mr.Carnister]A "The Cut", mnie się przyjemnie oglądało, "dziewczynka" zastąpiona "panem doktorem", zawsze coś.[/quote]
No niezupełnie. Był pan doktor, ale była tez "dziewczynka". Choć mnie irytowała mnogośc watków, motyw opetania i kiepskie zakonczenie.
[quote=Mr.Carnister]A i właśnie, "Evil Twin" jest dla mnie klapą roku w kategorii horror. W ogóle nie straszy, nie moje klimaty i "gdzieś to już widziałem".[/quote]
Na serio? Ale i tak sprawdze, ogladam wszystkie koreanskie horrory, ktore wpadną mi w rece, wiec i ten obejrze.
Ale ciesze sie, ze znalazłem w koncu kogos kto widział "Epitaph" i komu sie ten film podobał. :) Choć scen grozy jest w tym filmie niewiele, to sa naprawde przerażajace. Scena z "piszcząca" matka i scena, gdy matka czesze włosy dziewczynce - poezja! :)
Generalnie wszystkie te surrealistyczne pomysły okazaly sie rewelacyjne.
[quote=krzysztov]No własnie, tak niestety mysli wiekszośc ludzi, dlatego horror jest najbardziej niedocenionym filmowym gatunkiem.
A co do wykonania, to nie wiem co masz na mysli, ale jeslic hodzi o realziację, to jest bez zarzutu. Wszystkie techniczne aspekty filmu zapiete na ostatni guzik.
A gra aktorska? No cóz, scenariusz nie dawał aktorom zbytniego pola do popisu. Zanim sie rozkręcili, ginęli :) [/quote]
Czy ja wiem, czy można to nazwać niedocenianiem... Po prostu są ludzie którzy oglądają filmy dla czystej przyjemności, czy to komedia czy horror. Jedni lubią to, inni to, czysty wybór "konsumenta". Mnie bawią horrory bo lubię się bać, a, że nie jestem "całkowitym ignorantem" to staram się chociaż oceniać walory wizualne. :) (Jak już wcześniej napisałem, bardziej zagłębiam się w dramaty.)
Co do gry aktorów, dla porównania podam film "Battle Royale" w którym aktorzy gineli "jak kaczki", też nie mieli wielkiego pola do popisu, ale mimo to taki Kiriyama (ani jedna kwestia nie wypowiedziana) jest według mnie the best madafaka ever. ;)
[quote=krzysztov]No niezupełnie. Był pan doktor, ale była tez "dziewczynka". Choć mnie irytowała mnogośc watków, motyw opetania i kiepskie zakonczenie.[/quote]
Ale o ile dobrze pamiętam, to pan doktor był głównym "straszakiem". Co do zakończenia się zgodzę, takie jakieś dziwno-melodramatyczne(?), ale motyw opętania według mnie bardzo wiarygodny.
[quote=krzysztov]Ale ciesze sie, ze znalazłem w koncu kogos kto widział "Epitaph" i komu sie ten film podobał. :) Choć scen grozy jest w tym filmie niewiele, to sa naprawde przerażajace. Scena z "piszcząca" matka i scena, gdy matka czesze włosy dziewczynce - poezja! :)
Generalnie wszystkie te surrealistyczne pomysły okazaly sie rewelacyjne.[/quote]
Ano, "Epitaph" czysta zajebistość (dla mnie horror roku. :D). Splecione wątki, piękne wykonanie (szczególnie w pierwszym wątku), budująca klimat muzyka, scenografia, gra aktorów na dobrym poziomie, "ślimaki" (:D) itp. itd. Nic tylko polecać. :)
~20th Century Boys Live-Action Movie (Part 1) - 30.08.2008!~ They fuck you up, those comics... they really fuck you up. - Grant Morrison.
[quote=Mr.Carnister] Czy ja wiem, czy można to nazwać niedocenianiem... Po prostu są ludzie którzy oglądają filmy dla czystej przyjemności, czy to komedia czy horror.[/quote]
A myslisz, ze ja nie ogaldam horrorów dla przyjemnosci? Gdyby horrory nie sprawiały mi przyjemnosci, po prostu bym ich nie ogladał. Moim zdaniem przyjemnośc i doszukiwanie sie głebszych tresi - oczywscie o ile sa, bo przeciez jest całe mnostwo filmów płytkich jak kałuza - nie wykluczają sie wzajemnie. Mozna sie bawic a przy oakzji czegos ponadto dowiedziec. :)
[quote=Mr.Carnister]Co do gry aktorów, dla porównania podam film "Battle Royale" w którym aktorzy gineli "jak kaczki", też nie mieli wielkiego pola do popisu, ale mimo to taki Kiriyama (ani jedna kwestia nie wypowiedziana) jest według mnie the best madafaka ever. ;)[/quote]
No ale Kiriyama dotrwał jednak do finału :)
[quote=Mr.Carnister] Ale o ile dobrze pamiętam, to pan doktor był głównym "straszakiem". Co do zakończenia się zgodzę, takie jakieś dziwno-melodramatyczne(?), ale motyw opętania według mnie bardzo wiarygodny.[/quote]
Zgadza sie byl głownym 'straszakiem", co przeczy temu, był tam rowniez długowlosy upiór ;)
[quote=krzysztov]A myslisz, ze ja nie ogaldam horrorów dla przyjemnosci? Gdyby horrory nie sprawiały mi przyjemnosci, po prostu bym ich nie ogladał. Moim zdaniem przyjemnośc i doszukiwanie sie głebszych tresi - oczywscie o ile sa, bo przeciez jest całe mnostwo filmów płytkich jak kałuza - nie wykluczają sie wzajemnie. Mozna sie bawic a przy oakzji czegos ponadto dowiedziec. :)[/quote]
Kurcza, znowu się źle wyraziłem. xD "Dla przyjemności", miałem na myśli ludzi którzy wyjdą z kina po seansie i powiedzą "dobrze/źle się przy ty jadło popcorn" i tylko tyle. :)
[quote=krzysztov]No ale Kiriyama dotrwał jednak do finału :)[/quote]
Ano fakt, nie wybrażałbym sobie finału bez Kiriyamy. xD (Film jak i manga) Ale ogólnie, w filmie było go mało, nie była to pierwszoplanowa rola, ale mimo to umiał pokazać how "bad" he can be. :)
~20th Century Boys Live-Action Movie (Part 1) - 30.08.2008!~ They fuck you up, those comics... they really fuck you up. - Grant Morrison.
Aby dodać wiadomośc musisz być zalogowany


